Wpis z dnia cze 11, 2009 w temacie Sprzęt |
Ten post będzie aktualizowany co jakiś czas. Zaglądaj, aby dowiedzieć się co dzieje się z moimi butami w czasie ich eksploatacji. Przeczytaj resztę wpisu »
Wpis z dnia cze 02, 2009 w temacie Zawody |
Dzisiaj brałem udział w Teście Coopera. Czym jest Test Coopera możecie przeczytać na sciezkibiegowe.pl. W wielkim skrócie test polega na sprawdzeniu jak dużo jesteśmy w stanie przebiec w ciągu 12 minut. Tyle teorii, teraz opis dzisiejszego testu. Przeczytaj resztę wpisu »
Wpis z dnia maj 31, 2009 w temacie Zawody |
Dzisiaj brałem udział w II Biegu Truskawki. Organizował go klub KB Galeria Warszawa. Start był zaplanowany z polany rekreacyjnej w Truskawiu (początek KPN) o godzinie 11. Przeczytaj resztę wpisu »
Wpis z dnia maj 30, 2009 w temacie Sprzęt |
Ten post będzie aktualizowany co jakiś czas. Zaglądaj, aby dowiedzieć się co dzieje się z moją koszulką w czasie jej eksploatacji.
29.05 | 15km
Koszulka bardzo dobrze odprowadza wodę. Jedyny mankament – schnie wolniej, niż produkt firmy Mount X, którego używałem dotychczas. Po bieganiu z plecakiem i umyciu, widać malutkie ślady po paskach (biodrowym i piersiowym).
Wpis z dnia maj 29, 2009 w temacie Sprzęt |
Wiele osób zastanawia się nad bieganiem z plecakiem. Mamy wtedy możliwość wzięcia dodatkowego ubrania, picia i jakiś przekąsek na bieg. Dzisiaj zrobiłem mały test.
O plecaku:
Plecak z jakim się wybrałem to HiMountain Cross. Jest to mały plecak (15 l.) z przeznaczeniem na rower. W komplecie znajduje się camelback (worek na picie). Oto jak wygląda:

Plecak posiada zapięcie biodrowe oraz piersiowe, co teoretycznie powinno zapewniać stabilizację w czasie biegu. Wentylację zapewnia kanał na środku części przylegającej do pleców.
Krótki opis testu:
Camelback napełniłem litrem płynu, żeby sprawdzić wygodę biegania z umiarkowanym ciężarem na plecach. W sumie całośc ważyła około 2,3 kg (1,2kg plecak, 1kg picie, 0,1kg – reszta). Wyregulowałem wszelkie paski, zapiąłem je i ruszyłem w drogę.
Biegłem po asfalcie, wolnym tempem (około 6:30/km). Niestety mimo pasa biodrowego (u mnie wypadał w połowie brzucha) i piersiowego plecak podskakiwał w rytm mojego biegu. Nie mogłem mocniej zacisnąć dolnego pasa, bo utrudniał mi oddychanie. Już po 2 kilometrach miałem dość i najchętniej zrzuciłbym ten ciężar z pleców. Zacisnąłem zęby i przebiegłem w sumie około 9km.
Wnioski:
Ja wiem, że już nigdy nie pobiegnę z plecakiem dla przyjemności. Nie miałem problemów z wentylacją (spocone plecy, ale nie bardziej niż zwykle), ale skaczący ciężar to nie jest to co lubię. Jeśli zdecyduję się kiedyś na udział w wielokilometrowej (20+) imprezie bez wyżywienia to pewnie będę musiał się przemęczyć.
Jedyne plusy jakie udało mi się wymyślić to:
- możliwość picia w trakcie biegu
- miejsce na inne ubranie w razie zmiany pogody.
Minusów jest więcej:
- ból pleców i ramion
- ciągle skaczący ładunek na plecach bardzo przeszkadza
- brak możliwości stabilnego umocowania na plecach
- zły humor :>
Podsumowując: nigdy więcej!
PS. Oczywiście to są tylko moje odczucia. Jeśli macie własne doświadczenia w bieganiu z plecakiem to zapraszam do komentowania.