III Bieg Truskawki w Puszczy Kampinoskiej | 30.05.2010
Wpis z dnia 30 maj 2010 w temacie Zawody | Brak komentarzy
Dzisiaj pobiegłem razem z siostrą Agnieszką w III Biegu Truskawki, jako biegacze w parze. Biegliśmy jako Łosie Skład – co odzwierciedlało nasz poziom przygotowania i miejsce zamieszkania :).
Do Truskawia dojechałem około 10:15. Odebrałem nasz pakiet i zająłem się przypięciem numeru startowego i loga Łosie Składu. Około 10:30 przyjechała moja partnerka biegowa ze swoim partnerem życiowym. Po przypięciu zestawu karteczek do koszulek udaliśmy się na szybką rozgrzewkę.
Punktualnie o 11, po krótkim wstępie motywacyjnym, wystartowaliśmy! Zaczęliśmy lekkim truchtem, by po chwili zatrzymać się przed pierwszą przeprawą przez wodę. Gdy komary już się objadły, a my przeszliśmy przez rwącą kałużę, wróciliśmy do biegu.
Pierwszy kilometr minęliśmy po około 8 minutach (dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że zegarek został w domu). Dalej biegliśmy sobie w różnym tempie – raz szybciej, raz lekkim marszem. Przed Mogiłą Powstańców, gdzie zlokalizowany był wodopój, lekko przyspieszyliśmy. Łyk wody i biegniemy dalej.
Po kilkuset metrach lekkiego podbiegu byliśmy trochę zmęczeni, ale nadal chętni do biegu. Po trąbie powietrznej na zmianę truchtaliśmy i maszerowaliśmy. Ostatnie 2 kilometry były przeprawą przez błota i chaszcze.
Gdy zobaczyliśmy napis Ostatnia prosta daliśmy z siebie wszystko! Dobiegliśmy na którymś tam miejscu, z jakimś tam czasem. Nie orientuję się nawet czy była to godzina dziesięć czy dwadzieścia, czy może jeszcze więcej. Dziś liczyła się zabawa i udział! Dostaliśmy medal, picie i trukaweczki!
Impreza była udana, cel (dobiec do mety) udało nam się spełnić w 100% :).
PS. Jak będziecie oglądali zdjęcia z III Biegu Truskawki proszę pamiętać, żeby nie patrzeć na te z Agnieszką – nie wyraziła zgody na ich publikowanie ;-).